Drugie zwycięstwo w drugim meczu na ME U-21 odnieśli biało – czerwoni. Tym razem drużyna Czesława Michniewicza pokonała gospodarzy turnieju – Włochów 1:0. I choć nie była faworytem to zagrała bardzo mądrze i skutecznie.

Mecz wyglądał tak, jak można było się tego spodziewać. To Włosi od początku narzucili swój styl gry i raz za razem stwarzali zagrożenie pod bramką Kamila Grabary. Ten jednak spisywał się bez zarzutów i przy pomocy defensywy Reprezentacji Polski nie dał się pokonać. Biało – czerwoni starali się utrzymywać przy piłce i przenosić ciężar gry na połowę gospodarzy, lecz rywali byli bardzo dobrze zorganizowani w odbiorze piłki. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa meczu zakończy się bezbramkowym remisem sędzia po faulu na Szymonie Żurkowskim podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł kapitan drużyny Dawid Kownacki, którego strzał zablokował mur, ale do odbitej piłki dopadł Krystian Bielik i strzałem bez przyjęcia pokonał włoskiego bramkarza.

Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza. Gospodarze turnieju atakowali, ale znów rewelacyjnie bronił Grabara. Polacy natomiast umiejętnie bronili i szukali swoich okazji w kontratakach. Ostatecznie więcej goli w meczu nie padło i biało – czerwoni sensacyjnie ograli faworyzowaną Italię.

Znów cały mecz z ławki rezerwowych obserwował Karol Świderski. Ostatnim grupowym rywalem Polski będzie Hiszpania. Mecz ten rozegrany zostanie w sobotę 22 czerwca o godzinie 21:00. 

fot. laczynaspilka.pl

 

Share This