Nie byli faworytami, ale udowodnili, że potrafią grać w piłkę i pokazali charakter. W pierwszym meczu Mistrzostw Europy U-21 drużyna Czesława Michniewicza pokonała Belgów 3:2. 

Jako pierwsi gola w tym meczu zdobyli Belgowie a do bramki Kamila Grabary w 16′ minucie trafił Aaron Leya Iseka. Dziesięć minut później było już 1:1 – na strzał z dystansu zdecydował się Szymon Żurkowski i piłka po ziemi znalazła się w bramce rywali. Druga połowa znakomicie rozpoczęła się dla biało – czerwonych. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 52′ celnie głową uderzył Krystian Bielik. W dalszej części meczu atakowali głównie Belgowie a Polska szukała okazji do kontrataków. I to właśnie po jednej z takich akcji padła trzecia bramka dla drużyny Michniewicza. Skrzydłem akcję rozpoczął Konrad Michalak, zagrał do Szymona Żurkowskiego a ten wystawił piłkę do niepilnowanego Sebastiana Szymańskiego, który wpakował piłkę pod poprzeczkę. W 86′ minucie po rzucie rożnym kontaktową bramkę zdobył Dion Cools, ale ostatecznie Polacy wygrali ten mecz 3:2.

Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził wychowanek Rawii Karol Świderski. Być może popularny „Świder” dostanie swoją szansę w kolejnym meczu. W środę o 21:00 biało – czerwoni zmierzą się ze współgospodarzami turnieju – Włochami. 

 

Share This