Trzy czerwone kartki, dwa rzuty karne i mnóstwo kontrowersji – tak w skrócie można opisać ostatni mecz Rawii RAWAG Rawicz w tym sezonie. Ostatecznie z kompletu punktów cieszyła się drużyna Gromu Plewiska, która przy Spokojnej triumfowała 3:1. 

Mecz 30. kolejki Ligi Międzyokręgowej rozpoczął się dla gospodarzy pechowo. Już od 16′ minuty meczu Rawia musiała grać w osłabieniu. Drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Mariusz Molka (pierwszą za faul a drugą za zagranie ręką w polu karnym) a goście skutecznie wykorzystali rzut karny i choć Jakub Machowiak pierwszy strzał obronił to przy dobitce piłka znalazła się już w bramce. Rawia mimo, że grała w osłabieniu starała się atakować to przed przerwą gola nie zdobyła.

Gol padł jednak tuż po przerwie. strzelili go jednak goście, którzy skutecznie wykorzystali rzut rożny i w 54′ minucie podwyższyli swoje prowadzenie. Upór gospodarzy przyniósł skutek w 60. minucie. Swoje premierowe trafienie w seniorskiej drużynie zanotował Arkadiusz Woźniak i zmniejszył rozmiary porażki Rawii. Od tego momentu niebiesko-biało-czerwoni nadal atakowali i mieli mnóstwo szans, aby nawet wyjść na prowadzenie. Zawodziła jednak skuteczność oraz dobrze spisywał się bramkarz gości. Kolejny ważny moment w meczu nastąpił w jego końcówce. W efekcie zamieszania przy bocznej linii między zawodnikami obu drużyn sędzia pokazał dwie czerwone karki. Jedną dla piłkarza z Plewisk a drugą dla Mateusza Pijanowskiego. Ku zaskoczeniu Rawia grająca w podwójnym osłabieniu nadal starała się atakować bramkę gości. W końcówce meczu rzut karny wykonywany przez…bramkarza Gromu obronił jeszcze goalkeeper gospodarzy a w 95′ minucie Grom dopiął swego i podwyższył prowadzenie na 3:1.

Podopieczni trenera Jerzego Radojewskiego sezon 2018/2019 zakończyli porażką a w końcowej klasyfikacji uplasowali się na 11. miejscu zdobywając 37 punktów. Z pewnością dla drużyny, która chciała powrócić do IV ligi jest to wynik poniżej oczekiwań. 

fot. Wojciech Kręcki / Groundhopping Wlkp.

 

Share This