Dwie porażki oraz zwycięstwo – tak prezentuje się bilans Rawii RAWAG Rawicz w pierwszym miesiącu nowego sezonu w V lidze „RED BOX”. Zapraszamy na krótkie podsumowanie tego, co wydarzyło się w tym czasie.

Z nieba do piekła

Wyniki meczów sparingowych nie napawały w Rawiczu optymizmem. Rawia przegrała bowiem wszystkie spotkania kontrolne Okazało jednak, że rządzą się one swoimi prawami. W inauguracyjnym meczu z GKS-em Dopiewo kibice zobaczyli zupełnie inny zespół – walczący i stwarzający okazję bramkowe. Rawiczanie do przerwy prowadzili 2:0 a do piłkę do siatki dwukrotnie skierował Mariusz Molka. W drugiej połowie jednak do głosu doszli piłkarze z Dopiewa, którzy doprowadzili do remisu. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów w ostatniej akcji zdobyli oni gola na wagę zwycięstwa. Dwa dni po meczu wynik meczu zweryfikowano jednak na 3:0 na korzyść gości – powodem takiej decyzji był występ w drużynie z Rawicza nieuprawnionego piłkarza.

Dużo okazji, ale znów bez zwycięstwa

Na kolejny mecz Rawia RAWAG udała się do Poznania. Jej rywalem była Drużyna Wiary Lecha, z którą w poprzednim sezonie rawiccy piłkarze przegrali dwukrotnie. Już na początku meczu gospodarze objęli prowadzenia i pewne było, że o przełamanie może być trudno. Rawia wyrównała jednak za sprawą Molki i do szatni zespoły schodziły z wynikiem 1:1. Po przerwie DWL zdobyła jednak dwie kolejne bramki a w końcówce Piotr Łokot zmniejszył rozmiary porażki na 3:2. Co ciekawe Rawia w tym meczu stworzyła sobie kilka groźnych sytuacji, ale miała problem z ich wykorzystaniem.

Wygrana ze „szczęśliwym” rywalem

Podobnie jak w poprzednim sezonie Rawia na zwycięstwo poczekać musiała na meczu 3. kolejki. Na Spokojną przyjechała Akademia Reissa Poznań, którą niebiesko – biało – czerwoni w sezonie 2018/2019 pokonali zarówno u siebie jak i na wyjeździe. Już w pierwszej akcji meczu prowadzenie drużynie Jerzego Radojewskiego dał Mariusz Molka. Goście w pierwszej połowie mimo groźnych akcji wyrównali za sprawą rzutu karnego. W drugiej połowie Rawia prowadzenia odzyskała po celnej „główce” niezawodnego Mariusza Molki a swoje gole strzelili także Tomasz Skrzypczak i Szymon Świtała . Goście, którzy mecz kończyli w „ośemkę” mieli szansę na kontaktowe trafienia, ale musieli przełknąć gorycz porażki – Rawia triumfowała 4:1 i zdobyła pierwsze punkty w sezonie.

Po 4. kolejce w ligowej tabeli Rawia zajmuje 8. miejsce.

fot. Wojciech Kręcki / Groundhopping WLKP.

 

Share This