Cztery gole padły w sobotnie przedpołudnie na stadionie przy ul. Spokojnej. W sparingu Rawii Walbet z Iskrą Księginice padł remis 2:2.

Lepiej w sobotnią rywalizację weszli gospodarze. Rawia lepiej operowała piłką i stwarzała zagrożenie pod bramką gości. Działania te przyniosły efekt z postaci prowadzenia. Na strzał z dystansu zdecydował się Edwin Marchewka a piłka zanim wpadła do bramki przyjezdnych zmieniła jeszcze tor lotu myląc bramkarza Iskry. Później gospodarze poszli za ciosem i podwyższyli swoje prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka po strzale Bartosza Materkowskiego trafiła w poprzeczkę, ale dobitka Mariusza Molki z najbliższej odległości okazała się skuteczna. Po stracie drugiej bramki do głosu zaczęli dochodzić piłkarze z dolnośląskiej ligi okręgowej. Najpierw do wybitej za krótko piłki dopadł gracz gości i strzałem po ziemi zdobył kontaktowego gola. Jeszcze przed przerwą niezrozumienie defensywy Rawii i wyjście przed pole karne Michała Wolnego skończyło się posłaniem piłki do pustej bramki. W drugiej połowie mimo okazji do zmiany wyniku przez obie drużyny gole nie padły i mecz zakończył się remisem 2:2.

Kolejny sparing Rawia rozegra już we wtorek. Przy Spokojnej dojdzie do rywalizacji z Obrą Kościan. Początek o godzinie 19:00.

fot. Weronika Skrzypczak

 

 

Share This