Wciąż niepokonana w meczach wyjazdowych pozostaje w tym sezonie Rawia Walbet Rawicz. Tym razem o wyjazdowej sile rawiczan przekonał się Płomień Przyprostynia. Rawia w meczu 11. kolejki V ligi triumfowała 2:1. 

Początek meczu tego jednak nie zapowiadał. Gospodarze na prowadzenie wyszli w 13. minucie i była to jedyna bramka, która padła w tej części rywalizacji. Druga połowa znakomicie zaczęła się dla przyjezdnych. Tuż po zmianie stron stan meczu na 1:1 wyrównał Piotr Robak, zdobywając swojego piątego gola w sezonie. W 81. minucie Rawię na prowadzenie wyprowadził Edwin Marchewka. Miejscowi na to trafienie odpowiedzieć nie zdołali i trzy punkty wróciły do Rawicza.

Rawia zagrała w składzie: Wosiek – B. Materkowski, Orłowski, Robak (89′ Cugier), Marchewka, M. Skrzypczak, S. Materkowski (80′ Głowacz), Walkowiak, Molka, T. Wawrzyniak, P. Wawrzyniak

Płomień Przyprostynia – Rawia Walbet Rawicz 1:2 (1:0)

W ligowej tabeli z 30 punktami prowadzi Korona Piaski, która straciła pierwsze punkty w sezonie (porażka 1:0 z Kanią). Drugie miejsce zajmuje Lipno Stęszew – 23 punkty a trzecie Kania Gostyń – 22 punkty. Rawia z 20 punktami zajmuje czwarte miejsce. Kolejnym rywalem rawiczan będzie PKS Racot. Mecz ten odbędzie się BEZ UDZIAŁU PUBLICZNOŚCI. Początek spotkania przy Spokojnej w niedzielę, 18 października o godzinie 15:00.

fot. Weronika Skrzypczak

 

Share This