– Generalnie ciężko tu nie pochwalić całej kadry zespołu, która bardzo sumiennie i z zaangażowaniem podchodzi do swoich obowiązków na treningach i na meczach. Praca z takimi chłopakami to przyjemność – mówi Kamil Pilarski po ostatnim meczu rundy jesiennej. O trudnościach z przygotowaniami do sezonu, plusach i minusach młodego zespołu oraz o planach na rundę wiosenną trener Rawii opowiada w rozmowie z rawia.pl.

Za Tobą pierwsza runda w roli trenera Rawii. Miałeś pewne obawy patrząc na grę drużyny w meczach sparingowych?

[KP]: Tak zgadza się to pierwsza runda, lecz już tak naprawdę szykuje się z zespołem do trzeciego okresu przygotowawczego, bo jak wiemy wszyscy nie było nam dane zagrać na wiosnę. Było sporo negatywnych komentarzy na temat gry naszego zespołu w meczach towarzyskich, ale szczerze mówiąc – widząc potencjał i zaangażowanie swoich zawodników nie miałem większych obaw. Świadomie szukałem mocnych sparingpartnerów w okresie letnim. Wyznaje zasadę, że lepiej łapać doświadczenie z lepszymi zespołami w meczach kontrolnych. Co może procentować szczególnie w naszym młodym zespole w przyszłości .

Na ile obostrzenia związane z pandemią utrudniały przygotowania do sezonu?

[KP]: Myślę, że na pewno obostrzenia spowodowały zawirowania we wszystkich zespołach na każdym szczeblu rozgrywkowym. Było to nowe doświadczenie, trzeba było zweryfikować plany i szukać nowych rozwiązań. Rozmawiałem z wieloma trenerami i szukałem odpowiedniej wizji jak najlepszego powrotu na boiska po ponad dwumiesięcznej przerwie od treningów .

Dysponujesz bardzo młodą drużyną. Uważasz, że w niektórych meczach drużynie Rawii zabrakło doświadczenia i ligowego ogarnia?

[KP]: To prawda nasz zespół składa się młodych bądź bardzo młodych zawodników. W ostatnich 4 meczach w kadrze meczowej było aż 11 młodzieżowców. Taka sytuacja pokazuje, że szkolenie w naszej akademii funkcjonuje bardzo dobrze i trzeba się z tego cieszyć. Natomiast można było gołym okiem zauważyć, że tego doświadczenia i ligowego cwaniactwa czasami nam brakowało, szczególnie w meczach z zespołami z pierwszej trójki.

Czy któryś zawodnik zaskoczył swoją formą a może po którymś spodziewałeś się czegoś więcej?

[KP]: Moi zawodnicy wiedzą ile od nich wymagam i mówię wprost szczególnie do chłopaków o większym potencjale i umiejętnościami na wyższa ligę jakie mają mankamenty w grze i co musza poprawić. Jeśli chodzi personalnie na pewno dobrym ruchem było ściągnięcie dwóch już bardziej doświadczonych zawodników z Piasta Kobylin a szczególnie Bartka Wośka, który w bramce był bardzo mocnym punktem zespołu. Duże wrażenie zrobiła na mnie postawa naszego kapitana Tomka Wawrzyniaka, który był prawdziwym liderem zespołu na boisku i większości meczów pokazywał równą wysoką formę. W mojej opinii dużo więcej dla zespołu powinno dać nasze najlepsze trio strzelców czyli Edwin Marchewka, Michał Skrzypczak i Piotr Robak, którzy dysponują ogromnym potencjałem i zdecydowanie poradzili by sobie w wyższej lidze. Cała ta trójka wie, czego od nich wymagam i jestem pewny, że w końcu ustabilizują swoją formę i będą wykorzystywać swoje możliwości w 100 procentach. Chciałbym bardzo pochwalić naszych juniorów za zaangażowanie a osoby Kamila Cugiera i Bartka Głowacza pokazują, że to będzie przyszłość Rawii. Generalnie ciężko tu nie pochwalić całej kadry zespołu, która bardzo sumiennie i z zaangażowaniem podchodzi do swoich obowiązków na treningach i na meczach. Praca z takimi chłopakami to przyjemność.

Rawia rundę jesienna zakończyła na wysokim 4. miejscu. Czy z perspektywy rundy uważasz, że to sukces czy pozycja mogłaby być wyższa?

[KP]: Na pewno jest spory niedosyt, jeśli chodzi o miejsce w tabeli. Przed rundą jesienna liczyłem na 34-35 punktów –  jak się okazało zdobyliśmy ich 30. Szkoda niektórych meczów, ale taka jest piłka i zawsze można mieć pretensje do siebie o niektóre mecze. Mi szczególnie utkwił w pamięci mecz z Przemysławem Poznań, gdzie w 89 min prowadziliśmy 2:1 a przegraliśmy 3:2. Boli także strata punktów w Śmiglu. Patrząc na pozycje w tabeli i nasze ambicje na grę o jak najwyższe cele uważam, że straciliśmy tam dwa punkty. Trzeba patrzeć w przyszłość, wyciągać wnioski a także poprawić niektóre elementy, które niekiedy zawodziły. Podsumowując 30 punktów to niezły wynik, lecz niedosyt pozostaje .

Jakim okiem patrzysz na kolejną rundę? Wiem, że jeszcze dużo czasu do pierwszego meczu w rundzie wiosennej, ale czy wiesz, że przez ten czas jesteś w stanie przygotować drużynę, która jest gotowa na walkę o awans do IV ligi już w tym sezonie?

[KP]: Nie chce w tym momencie mówić o awansie. Mamy młody zespół i chcemy zawsze grać o zwycięstwo i jak najwyższe cele. Natomiast czas pokaże, czy włączymy się w walkę o przynajmniej baraże do 4 ligi. Na pewno jeśli chcemy myśleć o wyrównanej walce przez cała rundę potrzebuje 2-3 wzmocnień i musza to być zawodnicy z jakością i ograniem w wyższej lidze. Natomiast jeśli się nie uda przeprowadzić jakiegokolwiek transferu zimą to i tak bardzo wierze w nasz zespół i wiem, że jesteśmy w stanie namieszać w tej lidze. W trakcie rundy bardzo rzadko miałem do dyspozycji na treningu mniej niż 17-18 osób, więc to bardzo buduje i daje komfort pracy jako trener. Plan przygotowawczy jest gotowy, sparingpartnerzy dograni, organizacja klubu jak i zaangażowanie Prezesa oraz członków zarządu jest bardzo duże co dostrzega chyba każdy komu zależy na Rawii. Kończąc – na pewno Rawia i cały Rawicz zasługuje na grę w wyższej lidze i pracujemy nad tym żeby to jak najszybciej zmienić, może nie już w przyszłym roku, ale wierzę, że nasz klub będzie występował w następnych latach w wyższych ligach.

fot. Weronika Skrzypczak

rozmawiali: Jakub Kwieciński i Weronika Skrzypczak

 

Share This