Pechowej porażki doznali w sobotnim meczu 29. kolejki V ligi piłkarze Rawii Walbet Rawicz. O tym, że rawiczanie wyjechali z Racotu bez punktu zadecydował gol strzelony przez gospodarzy w doliczonym czasie gry. Wcześniej jedną z bramek dla Rawii zdobył Bartłomiej Głowacz. – Jestem zadowolony, że mogłem pomóc drużynie strzelając gola na remis – powiedział po meczu pomocnik rawickiego zespołu.

W pierwszej połowie meczu padł tylko jeden gol. Gospodarze do strzale z rzutu wolnego schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. W drugiej połowie sygnał do odrabiania strat dał Rawii Bartłomiej Głowacz, który przytomnie zachował się w polu karnym i zdobył swoją debiutancką bramkę w pierwszej drużynie. Później bramkarza gospodarzy pokonał także Edwin Marchewka, ale to PKS Racot ostatecznie cieszył się z trzech punktów.

To moja pierwsza bramka w seniorach. Jestem bardzo zadowolony, że mogłem pomóc drużynie strzelając gola na remis i jednocześnie dając szanse na wygraną. W ostatnich meczach nie szło mi za dobrze, ale zawsze starałem dać z siebie 100%. – skomentował 18 – letni wychowanek Rawii.

W obecnym sezonie Bartłomiej Głowacz stał się piłkarzem, który często melduje się na boisku w rozgrywkach V ligi. W drużynie prowadzonej przez Kamila Pilarskiego rozegrał jak dotąd 21 meczów. 

fot. Weronika Skrzypczak

 

Pin It on Pinterest

Shares