Po pierwszej połowie bliżej triumfu była Rawia, która prowadziła 2:1. W drugiej gole strzelali już tylko gospodarze i w meczu 27. kolejki V ligi wygrali na swoim stadionie 4:2. 

Wynik meczu po kwadransie gry otworzyli rawiczanie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki skierował piłkarz gospodarzy. Pięć minut później miejscowi wyrównali stan meczu. Zawodnik Lipna po składnej akcji otrzymał piłkę w polu karnym i strzałem z ostrego kąta pokonał Bartłomieja Wośka. W 27. minucie ponownie na prowadzenie wyszła Rawia. Po dośrodkowaniu w pole karne Michała Skrzypczaka do odbitej piłki doszedł Sebastian Orłowski i płaskim strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Lipna. W 51. minucie po dośrodkowaniu, strzałem z bliskiej odległości miejscowi doprowadzili do wyrównania. W 80. minucie do głosu doszedł najskuteczniejszy strzelec zespołu ze Stęszewa, Bartosz Dylewski. Najpierw po faulu w polu karnym pewnie wykorzystał „jedenastkę” a w 88. minucie ustalił wynik meczu na 4:2.

Lipno Stęszew – Rawia Walbet Rawicz 4:2 (1:2)

Rawia: Wosiek – Orłowski (80′ Głowacz), Kubiak (46′ P. Wawrzyniak), Marchewka, Skrzypczak, S. Materkowski, Walkowiak (68′ Zaborowski), Gill, Molka, T. Wawrzyniak (73′ Szymanowski), Cugier (73′ Robak)

Rawia po wznowieniu rozgrywek pozostaje więc bez ligowego zwycięstwa. W czterech rozegranych meczach zdobyła jeden punkt. Szansa na pierwsze zwycięstwo w najbliższą sobotę. Przy Spokojnej rawiczanie podejmą Promień Przyprostynia. Początek meczu o godzinie 15:00. 

fot. Weronika Skrzypczak

 

Share This