Za Rawią Walbet Rawicz sezon 2020/2021. Rawiczanie zakończyli go na 6. miejscu, zdobywając 55 punktów, chociaż ambicje były zdecydowanie wyższe. – Niedosyt będzie zawsze i tak samo jest w tym przypadku, ponieważ myśleliśmy mocno ambicjonalnie i chcieliśmy „namieszać” w tej lidze – mówi w wywiadzie trener Rawii, Kamil Pilarski. 

1. Sezon 2020/2021 to już historia. Szczególnie runda wiosenna, która wszystkim dała się we znaki. Chyba dobrze, że teraz można odpocząć, czy jednak szkoda biorąc pod uwagę formę Rawii w ostatnich meczach?

[KAMIL PILARSKI]: To był trudny sezon ze względu na kolejne przerwanie rozgrywek spowodowane pandemią. Myślę, że odpoczynek jest wskazany dla wszystkich po to, żeby zresetować swoje głowy a także zregenerować się po tym maratonie meczów, które musieliśmy rozgrywać przez półtora miesiąca. Czy szkoda? Myślę że nie, chociaż zgodzę się, że końcowa faza sezonu była dla nas udana.

2. Po raz kolejny przygotowania do rundy toczyły się z problemami spowodowanymi rządowymi ograniczeniami. Czy one w jakiś sposób wpłynęły na grę rawickiej drużyny na początku rundy wiosennej?

[KP]: Tak jak wcześniej mówiłem sytuacja w Polsce i na świecie pokrzyżowała plany wszystkim zespołom a szczególnie takim jak nasz, grającym na poziomie amatorskim. Nasza drużyna mimo pandemii uważam, że była dobrze przygotowana do rundy wiosennej. Ciężko szukać powodów naszej gorszej dyspozycji, zawodnicy dawali z siebie wszystko jednak piłkarsko nam się to nie układało. Na pewno wina leży też po mojej stronie. Wiem, że czasami popełniłem błąd jeśli chodzi o zestawienia personalne czy taktykę. Sytuacja która nas spotkała w tej pierwszej fazie rundy wiosennej będzie doświadczeniem zarówno dla mnie jak i zawodników.

3. Po serii słabszych meczów oraz porażce 3:4 z Płomieniem Przyprostynia oddałeś się do dyspozycji zarządu klubu. Ostatecznie pozostałeś na stanowisku co patrząc na dalszą cześć rundy w wykonaniu Twoich podopiecznych było dobrą decyzją. Co zadecydowało o tym, ze podjąłeś decyzje o tym, ze nadal będziesz szkoleniowcem rawickiego klubu?

[KP]: Sytuacja po tym słabszym okresie była jasna. Nie zdobywaliśmy punktów, traciliśmy bramki w końcowych fazach meczów i to podłamywało wszystkich. Miałem moment zwątpienia i chciałem swoją decyzja dać jakiś bodziec zespołowi. Mam swoje ambicje, ale także potrafię przyznać się do błędów, ale w tamtym momencie myślałem, że być może kiedy przyjdzie nowy trener to da więcej motywacji zawodnikom i podniesie ten zespół. Żeby była jasność – moja decyzja nie była na pokaz, zależało mi na dobru klubu a także drużyny. Po meczu z Gromem Plewiska w drużynę wszedł nowy duch i nowa wiara i mimo wielu problemów kadrowych spowodowanych kontuzjami i kartkami końcówka była dla nas bardzo udana.

4. Czy wygrana u siebie z Gromem Plewiska 2:0 była meczem po którym Rawia nabrała pewności siebie i uwierzyła w swoje możliwości w tym ciężkim okresie?

[KP]: Tak mecz z Plewiskami był momentem przełamania. Zagraliśmy wtedy bardzo dobre zawody. Funkcjonowało praktycznie wszystko, szczególnie w pierwszej połowie. Czasami potrzeba tego jednego wygranego meczu po kilku porażkach, żeby drużyna zaczęła wierzyć na nowo, że razem może wygrywać z najlepszymi drużynami w tej lidze.

5. Rawia sezon 2020/2021 skończyła na 6. miejscu. Z perspektywy całego sezonu to miejsce realnie oddaje dyspozycję zespołu czy jednak jest jakiś niedosyt?

[KP]: Jak to w piłce nożnej bywa, często się gdyba co by było gdyby się wygrało z tymi a z tamtymi nie przegrało. Sezon jest za nami. Faktem jest 6. miejsce i nie jest to najgorsza lokata, szczególnie na nasze problemy kadrowe o których mówiłem wyżej. Niedosyt będzie zawsze i tak samo jest w tym przypadku, ponieważ myśleliśmy mocno ambicjonalnie i chcieliśmy „namieszać” w tej lidze. Nie udało się i trzeba patrzeć w przyszłość, wyciągać wnioski i starać się zrobić więcej dla Rawii i Rawicza.

6. Czy w przekroju całego sezonu wyróżniłbyś zawodników, którzy zaskoczyli swoją formą? A może ktoś zagrał poniżej swoich możliwości?

[KP]: Po rundzie jesiennej wyróżniłem Naszego kapitana Tomka Wawrzyniaka natomiast teraz z perspektywy całego sezonu i szczególnie rundy wiosennej nie chciałbym bym kogoś chwalić indywidualnie bądź krytykować. Zawodnicy dawali z siebie tyle ile mogli, każdy oddawał zdrowie na boisku za nasz klub. Odczuwam satysfakcję jednak co do naszej młodzieży. Dostali sporo szans, zdobyli kilka ważnych bramek i na pewno o tym można mówić w dużych superlatywach.

7. Przed nami krótki odpoczynek po którym Rawia wróci do treningów. Czy widzisz w zespole pozycje, na których przed nowym sezonem konieczne są wzmocnienia? Z jakim celem przystąpi Rawia do kolejnych rozgrywek?

[KP]: Oczywiście wzmocnienia są niezbędne, jeśli chcemy myśleć o czymś więcej niż 6. miejsce w V lidze. Głównie spowodowane jest to tym, że patrząc na końcówkę sezonu i nasza kadrę meczową to wyglądało to fatalnie. Kartki i urazy spowodowały to że na mecze jeździliśmy w 14-15 zawodników  Marząc o wyższych lokatach musimy wzmocnić i uzupełnić kadrę. Jeśli Chodzi o pozycje to na pewno duży problem mamy teraz w środku obrony – jak wiadomo Hubert nie wróci do nas szybko a Seweryn otrzymał karę 5 meczów pauzy za czerwoną kartkę z Kanią Gostyń i będzie wykluczony w kolejnych 4 meczach nowego sezonu. Szukamy również bramkostrzelnego napastnika, tak żeby nasza siła w ataku nie spoczywała na barkach np Kamila Cugiera który ma dopiero 17 lat. Kończąc myślimy o 2-3 wzmocnieniach. Niestety nie wszystko jest od nas zależne. Zawodnicy w tych ligach bardzo często wybierają już lepsze propozycje nie do końca sportowe, ale finansowe a patrząc na nas i na nasz budżet pewnych kwestii nie jesteśmy w stanie przeskoczyć.

fot. Weronika Skrzypczak

rozmawiał: Jakub Kwieciński

 

 

Pin It on Pinterest

Shares