Piłkarze Rawii udanie zrehabilitowali się za ubiegłotygodniową porażkę na własnym stadionie. W niedzielnym meczu 10. kolejki V ligi rawiczanie także u siebie pokonali PKS Racot 2:0. Zwycięstwo mogło być wyższe, ale miejscowi nie wykorzystali kilku znakomitych okazji. 

Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego zarysowała się przewaga Rawii. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i często meldowali się w polu karnym gości. Pierwszą okazję na objęcie prowadzenia gospodarze mieli w 12. minucie. Piotr Robak przegrał jednak pojedynek sam na sam z bramkarzem drużyny z Racotu. Kilka strzałów z dystansu oddali m.in Edwin Marchewka i Oskar Cierniak a dobrej okazji nie wykorzystał też Kamil Cugier. Przyjezdni w pierwszej połowie nie stworzyli poważnego zagrożenia pod bramką Bartłomieja Wośka. Rawia swój cel w postaci gola osiągnęła w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Piłkę z środkowej części boiska od Michała Skrzypczaka otrzymał Sebastian Zagórski i pewnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Chwilę później Rawia znów powinna cieszyć się z gole, ale ponownie Piotra Robaka zatrzymał bramkarz rywali.

Druga połowa była bardziej wyrównana niż pierwsza część rywalizacji. Goście zagrożenia pod bramką stwarzali głównie po rzutach rożnych i wolnych. Składniejsze akcje tworzyli natomiast rawiczanie. W roli głównej po wejściu na boisko wystąpił Mateusz Witkowski. Rezerwowy niebiesko – biało – czerwonych nie wykorzystał kilku dogodnych okazji do strzelenia gola. Ostatecznie napastnik Rawii umieścił piłkę w bramce. W 89. minucie po szybkiej kontrze otrzymał piłkę od Mariusza Molki i ustalił wynik meczu na 2:0.

Rawia Walbet Rawicz – PKS Racot 2:0 (1:0)

Rawia: Wosiek – Orłowski, Cierniak, Sosnowski, Kubiak (62′ Witkowski), M. Skrzypczak, Marchewka (91′ Kupczyk), Wawrzyniak, Zagórski (62′ Szymanowski), Robak (62′ Molka), Cugier (84′ Wiktorowicz)

Dzięki zwycięstwo rawiczanie zanotowali awans w ligowej tabeli.i z 12 punktami zajmują 11. miejsce. W następnej kolejce podopieczni Kamila Pilarskiego na wyjeździe zagrają z ostatnim w tabeli Białym Orłem Koźmin Wlkp.

fot. Weronika Skrzypczak

 

Pin It on Pinterest

Shares