Bez punktów z meczu 7. kolejki V ligi z Łęki Opatowskiej wrócili piłkarze Rawii Walbet Rawicz. Po zaciętym meczu gospodarze wygrali 2:1. Dla rawiczan to druga porażka w tym sezonie.

Zespół z Rawicza, który od początku sezonu zmaga się z problemami kadrowymi w Łęce Opatowskiej stawił się z trzema zawodnikami na ławce rezerwowych. Pierwsza połowa meczu z beniaminkiem V ligi nie przyniosła rozstrzygnięć w postaci goli. Tuż przed przerwą trener gości zmuszony był dokonać pierwszej zmiany – Piotra Robaka zastąpił Filip Buliński.

Trzy gole kibice w Łęce Opatowskiej zobaczyli po zmianie stron. Pierwsi prowadzenie objęli rawiczanie. W 61. minucie Rawię na prowadzenie wyprowadził Mateusz Witkowski, który w trzecim meczu z rzędu trafił do siatki rywali. W 68. minucie gospodarze doprowadzili do wyrównania a na kwadrans przed końcem meczu bramkarz Rawii po raz drugi musiał wyciągać piłkę w własnej bramki. Drużyna Rawii po czerwonej kartce, którą w 83. minucie za dwie żółte zobaczył Bartłomiej Głowacz kończyła mecz w osłabieniu.

Zawisza Łęka Opatowska – Rawia Walbet Rawicz 2:1 (0:0)

Rawia: Sadowski – Marszałek, Cierniak, Witkowski, Robak (45′ Buliński), Molka, Cheba (75′ Bojdo), P. Wawrzyniak, Lipowczyk, Głowacz, Cugier

W następnej kolejce Rawia przy Spokojnej zagra z liderem, Ostrovią 1909 Ostrów. Wcześniej, w środę w meczu 1/8 Pucharu Polski na szczeblu OZPN Leszno podopieczni Marka Nowickiego na wyjeździe zmierzą się z PKS-em Racot. 

fot. Weronika Skrzypczak

 

Pin It on Pinterest

Shares