Wyjazdowe zwycięstwo nad Orłem Mroczeń odnieśli w sobotę piłkarze Rawii Walbet Rawicz. Pokonali rywali 2:1 a gola na wagę trzech punktów strzelił Mikołaj Marszałek. – Często trenujemy stałe fragmenty gry, lecz one nie są priorytetowym aspektem treningów – powiedział po meczu w Grębaninie obrońca Rawii.

Sobotnie spotkanie ułożyło się dla Rawii bardzo dobrze. Już w 3. minucie prowadzenie rawiczanom dał Mikołaj Cheba. W meczu z Orłem niebiesko-biało-czerwoni po raz kolejny w rundzie jesiennej szybko otworzyli wynik spotkania. W drugiej połowie gospodarze za sprawą rzutu karnego doprowadzili do wyrównania, ale później rawiczanie potwierdzili, że dobrze czują się przy stałych fragmentach gry i po jednym z rzutów różnych strzelili gola dającego ważne zwycięstwo.

Strzelenie gola na początku meczu zdecydowanie pomaga nam. Unikamy presji gonienia wyniku, gra staje się lepsza w naszym wykonaniu i gramy dużo pewniej. Często trenujemy stałe fragmenty gry, lecz one nie są priorytetowym aspektem treningów – powiedział Mikołaj Marszałek

Przed piłkarzami Rawii dwa ostatnie mecze w tym roku. Podopieczni Marka Nowickiego zmierzą się u siebie z Krobianką Krobia oraz na wyjeździe z rezerwami KKS-u Kalisz. Oba zespoły plasują się wyżej w ligowej tabeli. Jak rawiczanie podejdą do tych meczów?

Naszym celem jest wygrać oba mecze, dając sobie możliwość walki o najwyższe cele w rundzie wiosennej – zapewnił obrońca Rawii

fot. Wojciech Kręcki, Groundhopping Wlkp.

 

Pin It on Pinterest

Shares