Piłkarze Rawii Walbet Rawicz po czterech latach przerwy znów zagrają w finale okręgowego Pucharu Polski. W półfinałowym pojedynku rawiczanie po rzutach karnych wyeliminowali Wisłę Borek Wielkopolski. W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1 a gola dla Rawii strzelił Mariusz Molka. – Do meczu z Borkiem podeszliśmy bardzo skoncentrowani, wszyscy wiedzieliśmy, że gramy o awans do finału – powiedział po meczu pomocnik rawickiej drużyny.
Środowa rywalizacja znakomicie rozpoczęła się dla Rawii. Już w 4. minucie niebiesko – biało – czerwonych na prowadzenie wyprowadził Mariusz Molka. Po początkowej przewadze rawiczan później swoje okazje mieli gospodarze. Miejscowi ostatecznie po błędzie Rawii zdołali doprowadzić do wyrównania. Podopieczni Kamila Pilarskiego mogli w końcówce meczu rozstrzygnąć półfinał na swoją korzyść, ale ostatecznie finalistę wyłonić musiały rzuty karne.
Do meczu z Borkiem podeszliśmy bardzo skoncentrowani, wszyscy wiedzieliśmy, że gramy o awans do finału. Przebieg meczu od początku należał do Nas, czego udokumentowaniem było strzelenie gola już na początku spotkania. Z biegiem czasu, mecz zrobił się chaotyczny, gospodarze dochodzili do okazji strzeleckich i ostatecznie wyrównali po naszym błędzie. My w końcówce spotkania mieliśmy dwie dobre sytuacje, ale minimalnie zabrakło szczęścia do strzelenia bramki – zaznacza Mariusz Molka
Po raz drugi w trwających rozgrywkach w drodze do finałowego spotkania piłkarze Rawii musieli rywalizować w konkursie „jedenastek”. Poprzednio, w meczu 1/8 rawiczanie pokonali Koronę Wilkowice 5:4. Tym razem awans do finału rozstrzygnął się w ósmej serii, którą Rawia wygrała 8:7. Mariusz Molka zaznacza, że duży udział w sukcesie ma bramkarz Michał Wolny.
O losach awansu zadecydowały rzuty karne. Rawia wykonywała je bezbłędnie, a nasz bramkarz pomógł i wybronił jedną „jedenastkę”. Cieszymy się wszyscy. Gramy w finale! – zakończył pomocnik Rawii.
fot. Weronika Skrzypczak






















