W niedzielnym meczu 28. kolejki V ligi piłkarze Rawii Walbet Rawicz pokonali przy Spokojnej Orła Mroczeń 2:0. Oba gole padły po stałych fragmentach gry a ich autorem był Mikołaj Marszałek. – Drużynowo wykonaliśmy założony plan na mecz. Wiedzieliśmy, gdzie możemy znaleźć słabe punkty Orła w defensywie i skutecznie je wykorzystać – powiedział po meczu lewy obrońca Rawii.
20-letni obrońca Rawii w meczu z zespołem z Mroczenia najpierw wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego a w ostatniej akcji meczu przytomnie zachował się pod bramką gości i umieścił piłkę w siatce. Były to dla niego trafienia numer pięć oraz sześć w tym sezonie.
Drużynowo wykonaliśmy założony plan na mecz. Wiedzieliśmy, gdzie możemy znaleźć słabe punkty Orła w defensywie i skutecznie je wykorzystać. Piąta oraz szósta bramka to zasługa całego zespołu, który ciężko na to pracował.
Zwycięstwo Rawii mogło być wyższe, ale rzutu karnego przy stanie 0:0 nie wykorzystał inny defensor rawiczan Sebastian Orłowski.
W drużynie jest hierarchia wykonawców „jedenastek”, lecz w niedzielnym spotkaniu zabrakło najskuteczniejszych wykonawców w kadrze meczowej – przyznał Mikołaj Marszałek.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu Rawia zajmuje w tabeli bezpieczne 9. miejsce. Przed nią mecze z zajmującymi wyższe lokaty zespołami z Krobi i Kalisza. Jak niebiesko-biało-czerwoni podejdą do obu tych spotkań?
Podejdziemy do nich jak do każdego innego spotkania, walcząc o 3 punkty. Jesteśmy w dobrej formie w ostatnich meczach, chcemy podtrzymać passę.
fot. Dawid Bela, Rawicz24.pl






















