Po serii trzech meczów z zespołami z ligowego podium piłkarze Rawii rozegrają spotkanie z jednym z beniaminków Red Box V ligi. Rywalem podopiecznych trenera Marka Nowickiego będzie LZS Cielcza.
Początek rundy wiosennej z pewnością nie układa się po myśli piłkarzy, zarządu a także kibiców Rawii. Wprawdzie na inaugurację ligowego grania w 2024 roku rawiczanie zremisowali bezbramkowo z Orłem Mroczeń, ale w kolejnych trzech meczach schodzili z boiska pokonani. Nie oznacza to jednak, że w meczach z zespołami ze Śremu, Łęki Opatowskiej oraz Krobi drużyna Rawii była zespołem gorszym. W wielu sytuacjach jak chociażby w starciu z Krobianką brakowało skuteczności pod bramką rywala. We wspomnianym meczu w Krobi niebiesko-biało-czerwoni grając w osłabieniu po czerwonej kartce Bartłomieja Głowacza mogli pokusić się o dobry rezultat, ale ostatecznie trafienie Sebastiana Orłowskiego nie dało punktów a gospodarze po dwóch golach Edwina Marchewki triumfowali 2:1. W ligowej tabeli Rawia z dorobkiem 18 punktów zajmuje 12. miejsce.
Lepiej rundę wiosenną rozpoczął beniaminek z Cielczy. Piłkarze LZS-u w pierwszej kolejce pauzowali, ale w następnych trzech meczach wywalczyli siedem punktów notując remis oraz dwa zwycięstwa. Na szczególną uwagę na pewno zasługuje zwycięstwo zespołu z Cielczy w poprzedniej kolejce. Drużyna z powiatu jarocińskiego po trzech trafieniach Karola Oczkowskiego oraz golu Kamila Filipiaka pewnie pokonała u siebie wyżej notowanego Zawiszę Łękę Opatowska 4:0. W ligowej tabeli zespół, którego trenerem jest Łukasz Kaczałka z 15 punktami zajmuje 13. miejsce.
W jesiennym meczu pomiędzy zespołami z Rawicza i Cielczy padł remis 1:1. Wówczas w 80. minucie na prowadzenie wyszli gospodarze a w doliczonym czasie gry trafienie na wagę punktu zanotował dla Rawii Sebastian Orłowski. Początek sobotniego meczu przy Spokojnej o godzinie 12:00.
fot. Wojciech Kręcki, Groundhopping Wlkp.






















