W niedzielny wieczór reprezentacja Polski w meczu eliminacji Mistrzostw Świata pokonała Andorę 3:0. Debiut w pierwszej reprezentacji golem przypieczętował Karol Świderski. – To jest to, na co tak naprawdę cały czas od dziecka pracowałem – mówił w pomeczowym wywiadzie dla TVP Sport wychowanek rawickiego klubu.

24 – letni napastnik nie był w kręgu zainteresowań poprzedniego selekcjonera kadry. Piłkarz PAOK – u Saloniki szansę otrzymał dopiero od Paulo Sousy i w pełni są wykorzystał. Karol Świderski na placu gry pojawił się w 63. minucie, zmieniając Roberta Lewandowskiego. W 88. minucie po asyście Kamila Grosickiego ustalił wynik meczu na 3:0.

Myślę, że gol w debiucie może bardzo cieszyć. To jest to, na co tak naprawdę cały czas od dziecka pracowałem. Cieszę się, że nadszedł ten moment, że dostałem szansę w pierwszej reprezentacji. Ta bramka zostanie ze mną do końca życia. Nie miałem nic do stracenia. Wynik był 2:0. Cały czas byliśmy w ataku pozycyjnym. Nastawiłem się, żeby próbować brać tę piłkę na siebie i coś wykreować dla kolegów czy dla siebie. Na pewno ten system, w którym dzisiaj wyszliśmy – z trójką napastników pomógł mi się znaleźć w kadrze meczowej – powiedział w wywiadzie z dziennikarzem TVP Sport Karol Świderski.

Paulo Sousa mimo krótkiego stażu jako trener polskiej kadry pokazał, że nie boi się stawiać na nowych piłkarzy, często także młodych. W dwóch meczach – z Węgrami i Andorą z orzełkiem na piersi zadebiutowali oprócz Świderskiego m.in. Michał Helik, Kamil Piątkowski czy Kacper Kozłowski. To stwarza szansę na kolejne występy w reprezentacji piłkarza wychowanego w Rawiczu.

Trener dał mi szansę. Dostałem 30 minut. To był czas, by się pokazać z dobrej strony, Dalej będę ciężko pracował i jeśli będzie taka możliwość, że dostanę swoje minuty, to będę próbował je jak najlepiej wykorzystać – dodał na zakończenie.

fot. laczynaspilka.pl

 

Share This