Po raz drugi w tym sezonie piłkarze Rawii musieli uznać wyższość rywala. W sobotnim meczu 7. kolejki Red Box V ligi trzy punkty ze stadionu przy Spokojnej wywiozła Kania Gostyń.

Przed sobotnim meczem wyżej w tabeli plasowała się Kania. Zespół w powiatu gostyńskiego rozegrał jednak jedno spotkanie więcej. Rawiczanie w poprzedniej kolejce pauzowali. Ich spotkanie w Kaliszu odwołano bowiem ze względu na zły stan boiska. W pierwszej połowie meczu kibice obejrzeli jedno trafienie. W doliczonym czasie gry w polu karnym faulowany był Jakub Harendarz a rzut karny na gola zamienił Błażej Danielczak. Po stronie Rawii najlepszą okazję miał Bartosz Machi. Pomocnik Rawii po ciekawie rozegranym rzucie wolnym oddał płaski strzał, ale piłka nie znalazła się w bramce.

Dziesięć minut po przerwie na tablicy widniał rezultat 1:1. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnym uderzeniem głową popisał się Mariusz Molka. W 78. minucie goście odzyskali prowadzenie za sprawą Alana Jankowiaka. Piłka po uderzeniu gracza Kani odbiła się jeszcze od Mikołaja Marszałka i wpadła do bramki. W doliczonym czasie gry goście zanotowali trzecie trafienie. Po indywidualnej akcji Michała Smektały bramkarz Rawii po raz trzeci wyciągał piłkę z siatki. Futbolówka nim do niej wpadła odbiła się od próbującego blokować strzał Oskara Cierniaka.

Rawia Rawicz – Kania Gostyń 1:3 (0:1)

Rawia: Sadowski – Deka (81′ T. Wawrzyniak), Cierniak, Machi, Bojdo (46′ Materkowski), Kendzia (80′ Pertkiewicz), Molka, P. Wawrzyniak, Skrzypczak, Głowacz (74′ Marszałek), Cugier

W następnej kolejce rawiczanie na wyjeździe zagrają z ostatnią w tabeli Victorią Ostrzeszów. Początek meczu w sobotę, 28 września o godzinie 14:00.

fot. Malwina Urbanowicz/rawicz24.pl

 

Pin It on Pinterest

Shares