Sześć goli padło w sobotnim meczu 20. kolejki RedBox V ligi w Cielczy. Rawia, mimo że dwukrotnie wychodziła na prowadzenie a po godzinie gry miała dwa trafienia przewagi ostatecznie wywalczyła tylko punkt.
Zespół z Rawicza na mecz z zamykającym tabelę zespołem z Cielczy udał się po zmianie trenera do której doszło po meczu z Koroną Wilkowice. Z funkcji zrezygnował Marek Nowicki a zespół awaryjnie poprowadził Marcin Stochaj, Na pierwsze trafienie w meczu trzeba było czekać do 37. minuty. Wówczas gości na prowadzenie wyprowadził Bartłomiej Głowacz. Niespełna dwie minuty później miejscowi wyrównali. Gdy wydawało się, że zespoły zejdą do szatni przy wyniku remisowym rawiczan na ponowne prowadzenie wyprowadził Mateusz Witkowski.
Po zmianie stron także padły trzy trafienia. W 66. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Dawid Twardowski. Obrońca Rawii pokonał bramkarza zespołu z powiatu jarocińskiego i zanotował pierwsze trafienie po powrocie do drużyny. Mimo dwubramkowej straty gospodarze nie zamierzali rezygnować z walki o kolejne gole. W 72. minucie kontaktowego gola strzelił Jakub Nowak. Ten sam zawodnik minutę później dołożył drugie trafienie. Więcej goli nie padło i mecz zakończył się wynikiem 3:3.
LZS Cielcza – Rawia Rawicz 3:3 (1:2)
Rawia: Wolny – Łysiak, P. Wawrzyniak, Cierniak, Herman, Głowacz (84′ Nowak), Cugier, Twardowski, Pokładek (59′ Pląskowski, 90′ Mruk), Kapała (63′ Kowalski), Witkowski (79′ Jurdeczka)
W ligowej tabeli rawiczanie z 23 punktami zajmują 12. miejsce, mając pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. W następnej kolejce, w sobotę 11 kwietnia podejmą przy Spokojnej przedostatni Piast Czekanów. Początek o godzinie 16:00. W meczu tym zadebiutuje nowy trener. Jego nazwisko ogłoszone zostanie tuż po świętach.
fot. archiwum, Dawid Bela, rawicz24.pl






















