Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżyli kibice podczas sobotniego meczu 29. kolejki Red Box V ligi w Krobi. W spotkaniu padło pięć goli a ze zwycięstwa ostatecznie cieszyli się miejscowi.
Pojedynki zespołów z Krobi i Rawicza od zawsze wzbudzają wielkie emocje i mimo dużej różnicy miejsc w tabeli także w przedostatnim meczu sezonu działo się bardzo dużo. Już w 4. minucie wynik spotkania otworzył Michał Łysiak. Było to jedyne trafienie w pierwszej części meczu.
Po niespełna godzinie gry na koncie gości były już dwa trafienia. W 58. minucie drugiego ligowego gola w barwach Rawii strzelił Karol Deka i wydawało się, że mecz w Krobi zakończy się niespodzianką. Wówczas do pracy wzięli się miejscowi. Najpierw w 70. minucie rzut karny wykorzystał Piotr Sarbinowski a na dwie minuty przed końcem podstawowego czasu gry doprowadził do wyrównania. Nie było to jednak ostatnie słowo gospodarzy. W 90. minucie trzeciego gola dla Krobianki strzelił grający trener Wojciech Bzdęga i zapewnił swoim podopiecznym komplet punktów.
W czasie całego meczu sędzia główny aż dziecięć razy sięgał po żółtą kartkę. Trzykrotnie ukarani zostali miejscowi a siedmiokrotnie pilkarze Rawii.
W ostatniej kolejce sezonu 2024/25 zajmująca w tabeli 12. miejsce Rawia zagra przy Spokojnej. W sobotę, 14 czerwca o godzinie 17:00 podejmie Polonię Marcinki Kępno.
Krobianka Krobia – Rawia Rawicz 3:2 (0:1)
Rawia: Wolny – Łysiak, Marszałek, Orłowski, Cierniak, Herman (60′ Kowalski), Deka (78′ Kowaliński), T. Wawrzyniak, P. Wawrzyniak, Głowacz, Cugier
fot. Wojciech Kręcki, Groundhopping Wlkp.






















