W niedzielnym meczu 11. kolejki Red Box V ligi seniorzy Rawii przegrali na wyjeździe z wyżej notowaną w tabeli Zefką Kobyla Góra 1:2. Dla Rawii to pierwsza ligowa porażka od 26 sierpnia.
Rawiczanie na mecz do Kobylej Góry udali się bez pauzujących za kartki Mariusza Molki oraz Bartłomieja Głowacza. Mimo osłabień w wyjściowej jedenastce oraz trudnych warunków atmosferycznych to goście objęli w tym meczu prowadzenie. W 28. minucie arbiter główny podyktował rzut karny dla Rawii. Do piłki podszedł Mikołaj Marszałek i celnym uderzeniem wyprowadził Rawię na prowadzenie. Goście z prowadzenia nie cieszyli się jednak długo. Pięć minut później gospodarze po celnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniem głową doprowadzili do remisu. Do szatni zespoły schodziły przy wyniku 1:1.
Spotkanie z Zefką mogło być dla Rawii przedłużeniem passy meczów bez ligowej porażki. Tak się jednak nie stało. W 85. minucie drużyna gospodarzy wykorzystała błędy rawickiej defensywy i strzeliła drugiego gola, który jak się okazało zapewnił miejscowym trzy punkty.
Zefka Kobyla Góra – Rawia Walbet Rawicz 2:1 (1:1)
Rawia: Wolny – Marszałek, Orłowski, Pieprzyński (60′ Kopij), Machi, Herman, T. Skrzypczak, Stachowiak (68′ Bałuniak), P. Wawrzyniak, Lipowczyk (75′ Wojtyczka), Cugier
Mimo porażki podopieczni Marka Nowickiego zachowali 6. miejsce w ligowej tabeli. W następnej kolejce piłkarze Rawii pauzują.
fot. Dawid Bela, rawicz24.pl
tekst: Jakub Kwieciński






















