Sześć punktów w dwóch październikowych meczach eliminacji do Mistrzostw Świata w 2022 roku wywalczyli piłkarze reprezentacji Polski. W obu udział przy zwycięstwach miał Karol Świderski.
W sobotę, 8 października w meczu na PGE Narodowym rywalem biało – czerwonych było San Marino. Spotkanie z najsłabszą drużyną w grupie I napastnik PAOK – u rozpoczął w wyjściowym składzie. W 10. minucie po dośrodkowaniu Przemysława Płachety gola po uderzeniu głową strzelił Świderski i otworzył wynik meczu. Dla wychowanka Rawii było to czwarte trafienie w narodowej reprezentacji.
We wtorkowy wieczór na stadionie w Tiranie przeciwnikiem podopiecznych Paulo Sousy była drużyna Albanii. Tym razem 24 – letni piłkarz znalazł się wśród piłkarzy rezerwowych i na boisku pojawił się w 70. minucie. Już jego pierwszy kontakt z piłką przyniósł polskiej drużynie prowadzenie. W 70. minucie świetnym dośrodkowaniem popisał się inny rezerwowy – Mateusz Klich, który posłał piłkę do wchodzącego w pole karne Świderskiego a ten płaskim strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Było to piąte trafienie w kadrze wychowanka Rawii.
Przed Polską dwa ostatnie spotkania w grupie I. W listopadzie Polska zagra na wyjeździe w Andorze i u siebie z Węgrami. Biało-Czerwoni są jednak już bardzo blisko awansu do baraży do Mistrzostw Świata.
fot. twitter/laczynaspilka






















